GEOGRAFIA - Na górzystym Dzikim Wschodzie

GEOGRAFIA - Serwis Kursu Sikory poświęcony geografii - matura, studia, hobby


Kurs Sikory :: kursy maturalne :: Geografia :: Na górzystym Dzikim Wschodzie


Witamy w serwisie dotyczącym geografii!

Dowiecie sie dzięki niemu skąd pochodzi słowo "geografia", poznacie tajniki zawodu geografa i zobaczycie jak to było kiedy Tatry były morzem, a Bałtyk lodowcem.

Zachęcamy także do lektury najnowszego artykułu "Na górzystym Dzikim Wschodzie", przedstawiającego malownicze krajobrazy Kresów.




ARTYKUŁY
Na górzystym Dzikim Wschodzie


Na górzystym Dzikim Wschodzie.


Legenda północno-wschodnich Kresów jest wciąż żywa pod wieloma względami. Historycznie i etnicznie jest to egzotyczna mieszanka kulturowo-religijna, gdzie obok rzymskokatolickich Polaków i Litwinów spotkać można prawosławnych Białorusinów, rosyjskich staroobrzędowców i tatarskich muzułmanów. Geograficznie nieodłącznym elementem kresowej specyfiki jest krajobraz i przyroda. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni natura nagromadziła prawdziwe rarytasy zarówno dla geomorfologów, jak i laików: kemy, moreny czołowe i boczne, pola drumlinów, głazowiska, głębokie wąwozy, liczne jeziora o urozmaiconej linii brzegowej, a także największy w Polsce oz oraz unikalną w skali kraju wiszącą dolinę. Te wciąż jeszcze nie odkryte tereny, z wyludnionymi wioskami i zarastającymi polami uprawnymi, zalesionymi wzgórzami i uroczyskami, tworzą obraz iście kresowego Dzikiego Wschodu, niemal na krańcach cywilizacji.

Suwalszczyzna zadziwia swoim ukształtowaniem terenu, osobliwościami form polodowcowych oraz wyjątkowym klimatem, co razem sprawia, że staje się krainą bardziej podobną do południowych pogórzy niż do nizin centralnej Polski. Oto kilka z niezwykłości geograficznych północnego Dzikiego Wschodu:

1. Cisowa Góra, czyli „Suwalska Fudżijama” (256 m n.p.m.).
Symbol całej Suwalszczyzny o kształcie regularnego stożka, którego nazwa wzięła się od rosnącego podobno niegdyś na jej szczycie potężnego cisa. Góra Cisowa ma niewyjaśnione pochodzenie: naukowcy spierają się, czy jest kemem, czy moreną czołową, a miejscowa ludność wie swoje i twierdzi, że została usypana sztucznie.

2. Oz turtulski.
Położona w dolinie Czarnej Hańczy wioska Turtul słynie z największego i najbardziej malowniczego geomorfologicznego cudu. W miejscu, gdzie tama młyńska na rzece spiętrza wody Czarnej Hańczy, powstało zaporowe jezioro młyńskie. W jego północnej części wyłania się archipelag trzech niewielkich, wydłużonych wysepek, którego przedłużeniem jest ciąg podłużnych pagórków, biegnących w głąb doliny. Cały oz turtulski ciągnie się na przestrzeni 3 km w dolinach Czarnej Hańczy i Konikówki i składa się z czternastu wydłużonych pagórków, wznoszących się kilka metrów ponad dno doliny. Jest to wynik akumulacyjnej działalności rzeki, która płynęła w szczelinie pod lodem wypełniającym rynnę.

3. Wisząca dolina pod Kruszkami.
Kolejna osobliwość geomorfologiczna, którą często spotyka się w górach, na niżu jest natomiast rzadkością. Jest to miejsce, gdzie skrzyżowały się dwie rynny lodowcowe. Starsza rynna powstała podczas zalegania lądolodu, wymyta przez wody płynące szczeliną pod lodowcem. Młodsza rynna pochodzi z okresu cofania się lodowca, gdy starszą rynnę wypełnił martwy lód. Wody pra-Hańczy utorowały sobie wówczas drogę od jeziora Hańcza na południe, tworząc nową, poprzeczną rynnę. W miejscu skrzyżowania woda przepływała po powierzchni martwego lodu. Gdy lód ten się wytopił, wody Czarnej Hańczy skierowały się w starszą, głębszą dolinę, a młodsza dolina stała się suchą doliną wiszącą. W tych okolicach Czarna Hańcza ma bardzo silny spadek, niemal jak górski potok, tworząc tu prawdziwy kanion o prawie pionowych, sięgających 30 m wysokości krawędziach.

4. Jezioro Hańcza.
O tym jeziorze słyszał prawie każdy – trafiło do podręczników geografii jako najgłębsze w Polsce: 108,5 m. Niektórzy słyszeli także, że jest ono najgłębsze nie tylko w Polsce, ale i na całym Niżu Środkowoeuropejskim. Ale sława Hańczy wynika także z innych osobliwości: kamienistych plaż, zupełnie nie spotykanych nad jeziorami niżowymi, przybrzeżnego szelfu, typowego raczej dla wybrzeży morskich, oraz reliktu epoki lodowcowej – fauny drobnych skorupiaków, które poza Hańczą występują jeszcze tylko w górskich jeziorach Skandynawii.

5. Jezioro Jaczno.
Jest to dla odmiany najczęściej fotografowane jezioro Suwalszczyzny. Leżące w głębokiej dolinie, o zboczach sięgających 90 m, otoczone zalesionymi skarpami, rozciętymi przez liczne wąwozy, przypomina lotnicze zdjęcia jezior w Finlandii lub kanadyjskiej tajdze. Wody Jaczna mają niespotykany w innych jeziorach Suwalszczyzny malachitowy kolor. W głębokiej kotlinie, otoczonej ze wszystkich stron lasem, panuje swoisty mikroklimat. Wśród osobliwości Jaczna znajdziemy tzw. wiszące torfowiska – zespół źródlisk torfowych, występujący na silnie nachylonych zboczach, nie występujących nigdzie indziej w Polsce w takiej skali. Woda sącząca się z torfowisk łączy się w drobne, szemrzące strumyki, które tworzą efektowne mini-kaskady i wodospady.

6. Wiżajny – polski biegun zimna.
Senna, przygraniczna osada, wysunięta daleko na północny wschód, pod względem surowości klimatu może konkurować z klimatem wyższych partii naszych gór. Wpływ kontynentalnych mas powietrza z głębi Rosji i obszarów polarnych oraz wysokie położenie nad poziomem morza (242 m – o ponad 100 m wyżej niż Suwałki) sprawiają, że średnia temperatura stycznia wynosi tu - 6 stopni, a więc nieco mniej niż w Zakopanym i Szklarskiej Porębie.

7. Góra Rowelska i Góry Sudawskie.
Jeśli powyższe osobliwości Suwalszczyzny są jeszcze zbyt słabym dowodem na to, że posiadamy północne kresowe pogórze, oto i Góra Rowelska, największe wzniesienie tego obszaru: 299 m n.p.m. Widok ze szczytu jest bardzo rozległy – nic go przecież nie zasłania. Na południowym wschodzie można dostrzec fragment Doliny Rowelskiej, a dalej lesistą dolinę Szeszupy. Na północnym wschodzie piętrzą się wzniesienia Gór Sudawskich, których nazwa pochodzi od plemienia staropruskich Sudawów, zwanych też Jaćwingami. Na północnym zachodzie widnieje jezioro Wiżajny wraz z osadą, a daleko na Zachodzie wznoszą się kopulaste wzgórza Puszczy Romnickiej. Do nizin jest stąd naprawdę daleko…

Ola Lemańska
Na podstawie:
Grzegorz Rąkowski (1994). Polska egzotyczna. Tom 1. Oficyna Wydawnicza „Rewasz”.